Afrykańska epidemia AIDS: historia

Historia do teraz mogła być dokładniejszym podtytułem dla tej intrygującej książki brytyjskiego historyka Johna Iliffe a. Podkreśliłby, że historia epidemii AIDS w Afryce wciąż jest w toku. Analiza socjopolitycznych aspektów HIV i AIDS przeprowadzona przez Iliffe a w kontekście afrykańskiej historii przypomina nam, że dyscypliny inne niż nauki biomedyczne mogą dostarczyć nam wglądów, które są równie istotne, choć różne, tak jak zdjęcia (które nie są zawarte w książce) potrafi przekazać znaczenie AIDS skuteczniej niż jakikolwiek opis kliniczny. Podano wyczerpujące podsumowanie epidemiologii HIV i AIDS w Afryce, rozdziały poświęcone jej biologii i pochodzeniu, jej pojawieniu się w zachodniej równikowej Afryce i jej rozszerzeniu na wschód, południe i zachód. Niezwykłą siłą tej książki jest jej różnorodny i wyczerpujący przegląd literatury, który łączy w jednoosobową pracę szeroki zakres materiałów z różnych dziedzin. Iliffe zaczyna od pytania, dlaczego Afryka była tak nieproporcjonalnie dotknięta przez HIV i AIDS. We wczesnych rozdziałach opisujących pochodzenie i epidemiologię argumentuje, że czas był najważniejszym czynnikiem – Afryka była najpierw dotknięta, nieświadoma zagrożenia, a zatem źle przygotowana do udzielenia odpowiedzi. Aby być sprawiedliwym, Iliffe omawia także inne społeczne i biologiczne przyczyny słabości kontynentu, w tym cechy demograficzne (mniej kobiet niż mężczyzn w wielu miejskich środowiskach); masowa migracja mężczyzn poszukujących pracy, jak w kopalniach południowoafrykańskich; nierówności płciowe, które powodują, że kobiety są narażone na szwank, czasami zmuszają je do handlowania seksem za pieniądze lub towary; wysokie wskaźniki innych chorób przenoszonych drogą płciową, zwłaszcza opryszczki narządów płciowych; i brak obrzezania mężczyzn.
Właśnie z tym nie zgadzam się z interpretacją Iliffe a dotyczącą znaczenia czasu. To prawda, że kraje dotknięte później miały teoretyczną możliwość podjęcia działań zapobiegawczych. Jednak niewiele jest dowodów na to, że wielu to zrobiło, a najbardziej dotknięte kryzysem kraje południowej Afryki zostały dotknięte później niż inne. Na przykład w Demokratycznej Republice Konga epidemia występowała dłużej, ale ustabilizowała się na stosunkowo niskim poziomie według standardów afrykańskich. W wydaniu Lancet z 8 kwietnia 2006 r. ( Czy globalny szczyt zachorowalności na HIV. ), Shelton i jego współpracownicy użyli określenia doskonała burza , aby odnieść się do wyjątkowego zgromadzenia warunków w Afryce, które spowodowało epidemie o wysokiej częstości występowania, szczególnie w południowa część kontynentu. Afryka jest wyjątkowa i prawdopodobnie pozostanie w tak ciężkiej, uogólnionej epidemii HIV i AIDS.
W kolejnych rozdziałach Iliffe zajmuje się odpowiedzią na HIV i AIDS przez społeczność międzynarodową, przez dotknięte nią społeczeństwa, oraz przez to nowoczesne zjawisko, tak nasilone przez pandemię HIV i AIDS: organizacje pozarządowe. Organizacje te były często jedynym źródłem pomocy, wygody i troski o chorych. Autor przeanalizował całą literaturę i zakres doświadczeń, do których badacze biomedycyny nigdy nie mieliby dostępu, i przejmująco opisuje niezwykły wpływ choroby i jej śmiertelność na gospodarstwa domowe i społeczeństwa.
W tej książce HIV i AIDS zostały schwytane w kontekście kryzysu społecznego i gospodarczego w Afryce
[hasła pokrewne: ceny rezonansu magnetycznego, oolong właściwości, planowanie kariery zawodowej ]
[przypisy: umowa z lekarzem medycyny pracy, odbudowa zęba włóknem szklanym, prenalen syrop ]